
Tunezja: morderstwo polskiego księdza – MSZ mataczy!


Polecanka na weekend. Wieki temu pisałem na tym blogu o gen. Stanisławie Bułaku-Bałachowiczu, zagończyku z 1920 r., sanacyjnym antykomuniście, weteranie kilku wojen i zwolenniku Polski Mocarstwowej. Wrogu bolszewików, Niemców i monarchistów. Autorze takich bon motów jak:
"Historię moją w czasie wojny wypisałem rzetelnie na skórze wrogów, do dziś dnia zapomnieć mnie nie mogą"
czy
"Żydów komunistów nie wolno bic, ich trzeba będzie zlikwidować razem z naszymi komunistami"
Bułak-Bałachowicz należy, obok takich postaci jak wojewodowie Grażyński i Kostek-Biernacki, do moich ulubionych sanacyjnych Nadludzi. Tymczasem, jak czytamy na zaprzyjaźnionym serwisie, ukazały się wspomnienia o tym niezapomnianym generale spisane przez Stanisława Lisa-Błońskiego, oficera łącznikowego WP przy oddziale Bułaka-Bałachowicza.
"Stanisław Lis-Błoński był oficerem łącznikowym dowództwa Wojska
Polskiego w sztabie Bałachowców. Jego wspomnienia to zapiski
bezpośredniego świadka i uczestnika działań bojowych Armii Śmierci.
Opisuje w nich ludzi, miejsca i emocje towarzyszące historycznym
wydarzeniom. Krwawe bitwy, szaleńcze akcje Bałachowców na tyłach
bolszewików, egzekucje zdrajców. Fakty z wojny, która zmieniła losy
Europy. (…) Lektura obowiązkowa i inspiracja dla każdego antykomunisty!"

Iran podsyca rewoltę w Bahrajnie jednocześnie tłumiąc u siebie żelazną ręką bunt opozycji. Bahrajn to oczywiście baza amerykańskiej V-tej Floty. Teheran ma również nadzieję, że po obaleniu władz Bahrajnu uda mu się przenieść rewoltę na zamieszkaną przez szyitów część Arabii Saudyjskiej. Szejk al-Chalifa, władca Bahrajnu, postanowił więc zainterweniować. Wykorzystał do tego swoje skromne siły zbrojne i sam dowodził atakiem policji i wojska na obóz opozycji w centrum stolicy. Efekt: kilku zabitych, kilkudziesięciu zaginionych, kilkuset rannych. Szejk zatrudnia w miejscowej policji cudzoziemców sunnitów, by zrównoważyć wpływy rosnących w siły szyitów.
Tymczasem polecam Wam poniższe video. Alex Jones wyjaśnia dlaczego Mubarak został odsunięty od władzy, a ja się zgadzam z większością tego co mówi. Mubarak nie ma prawa przeżyć, by opowiedzieć, co wiedział przez ostatnie półwiecze. Stąd więc przecieki o jego śpiączce. On może zostać urządzony jak TW "Filozof" i nikt tego nie będzie badał bo zmarły miał 82 lata i depresję…
Lara Logan, reporterka CBS, została ciężko pobita i zgwałcona podczas demonstracji antymubarakowskiej opozycji na placu Tahrir. Uratowała ją grupa żołnierzy. Poniżej macie fotkę przedstawiającą ją na kilka godzin przed atakiem motłochu.
No cóż, seksturystyka Polek zaspokaja habisiów z kurortów, habisie z Kairu uznały więc, że z chwilą upadku Mubaraka również coś niecoś skorzystają. (Inna sprawa, że blond włosy wywołują zainteresowanie w krajach basenu Morza Śródziemnego)
Tymczasem trochę się wyjaśniło, dlaczego Beduini oburzyli się na królową Ranię. Zatargi o grunty przejęte przez państwo. Sytuacja jest niebezpieczna, bo trzon armii i sił specjalnych Królestwa stanowią te same plemiona beduińskie, które buntują się przeciw królowej.
Protesty rozlały się na Libię. Ale naprawdę ciekawie może być w Syrii. W najbliższych dniach przekonamy się jak liczna jest tam opozycja, czy ona rzeczywiście istnieje i jak szybko zostanie wybita. Assad wydał już swoim 19 służbom rozkazy "shot to kill", "fire at will".
No to się zamieszki rozlewają… Uaktywniła się irańska opozycja, która demonstruje w wielu miejscach Teheranu. To było łatwe do przewidzenia – Iran jest pogrążony w poważnym kryzysie gospodarczym a dwa lata temu doszło tam do brutalnego stłumienia "zielonej rewolucji". Demonstranci skandują m.in. "Nie Palestyna, nie Liban, ale Tunezja, Egipt, Iran" – co wskazuje, że dużą część społeczeństwa irytują miliardy topione przez ajatollahów na jihad. Jest już co najmniej jeden zabity, a irańscy "hardlinerzy" wzywają do dokonania egzekucji przywódców opozycji. Hillary mówi, że popiera "ludzi na ulicach". Kobieto – postaw na irańską armię, wtedy doczekasz się zmian.
Ciekawe, czy popierają ich również w Bahrajnie, bazie amerykańskiej V-tej floty. Tam również zaczęły się zamieszki.

Ciekawie zaczyna się też robić w Jordanii. Przywódcy plemion beduińskich, jak dotąd wiernie wspierający króla, napisali do niego list w którym oskarżają królową Ranię (niezłą w kategorii MILF) o to, że jest "skorumpowaną złodziejką".Dziwne, bo wydawała się kobietą z klasą, pomagającą biednym i fundującą dla ludu szpitale. Ale często tak jest, że jak polityk wiąże się z ładną laską to ludzie postrzegają ją jako zwyczajną kurewkę (vide: Maria Antonina). Jeśli wiąże się z brzydką kobietą, to się z niego śmieją, że ma u boku paszteta (przykłady sami znacie). Jeśli z nikim się nie wiążę, to go biorą za pedała 🙂
Poniżej: paradoksem jest już to, że królowa Rania kibicowała na Facebooku egipskiej rewolucji.


Pojawiły się informację, że Mubarak wpadł w śpiączkę w Szarm el Szejk. Później zdementowano to jednak twierdząc, że ma tylko depresję, co jest zrozumiałe. Depresja, depresją, ale zdołał w ostatnich dniach przerzucić z europejskich banków do Emiratów i Arabii Saudyjskiej nawet 70 mld USD. Przy okazji powiedział saudyjskiemu królowi, że nie podpisywał żadnej rezygnacji, tylko gen. Suleiman poinformował w tv o jego rezygnacji. Całą sytuację nazywa wojskowym zamachem stanu dokonanym pod naciskiem Waszyngtonu.
Tymczasem armia zapewnia, że będzie rządzić przez pół roku LUB do wyborów. Wybory mają być, po tym jak przyjęta zostanie nowa konstytucja, czyli teoretycznie za dwa miesiące. A w praktyce? HGW. Być może rewolucjoniści zostali zrobieni w bambuko


