
zdarzają – mówi dr Grzesiowski, gdy pytam go, jak należy zinterpretować
niepokojący incydent, jaki zdarzył się w Czechach. Zupełnie przypadkiem sumienny
laborant, który dostał partię szczepionek grypy sezonowej od koncernu Baxter,
odkrył, że znajdują się w niej sekwencje wirusa ptasiej grypy, znacznie bardziej
niebezpiecznej od A/H1N1. Ta informacja, jak wiele innych, przemknęła prawie
niezauważalnie w prasie. Nie wiadomo nawet, czy koncern Baxter jakoś szczególnie
się pokajał za pomyłkę, która mogła mieć fatalne konsekwencje.
Dziwnym
przypadkiem koncernowi Baxter zdarzyła się mniej więcej w tym samym czasie inna
przykra wpadka. W pociągu z Zurychu eksplodowała z powodu złego zabezpieczenia
paczka z materiałem biologicznym, przewożona przez kuriera. Ponieważ firma
Baxter zapewniła, że w przesyłce nie było nic niebezpiecznego, władze
szwajcarskie nie robiły z tego problemu i puściły pasażerów do domu."
od "zwykłej" – w Polsce na 170 zarejestrowanych wypadków tylko kilka przebiegło
z gorączką powyżej 38 stopni. Wszystko
to jednak furda, gdy można w krajach bogatych pokazać odpowiednio zmontowane
dantejskie sceny z Meksyku, a teraz Ukrainy, i narobić paniki, w której rządom
łatwiej wyrzucać miliardy na medykamenty zamiast na pojenie obywateli herbatą z
sokiem malinowym, co na pewno dałoby więcej."




