a
Na fali antyniemieckich nastrojów związanych z wrześniowymi rocznicami wybrałem się na "Bekarty wojny". Film opowiada, jak wiemy, dzieje oddziału stworzonego przez Jana Marię Rokitę, który mści się na Niemcach i działaczach Platformy za incydent z kapeluszem. Całośc Tarantino zrobił jako komedię. Trochę makabryczną, ale w wielu miejscach można się pośmiac. Wszystkie narody (o dziwo oprócz Niemców) zostały tam pokazane maksymalnie karykaturalnie i komiksowo. Brad Pitt, zagrał rewelacyjnie – tak dobrze jak w czasach "Fight Clubu". Świetna była też Diana Kruger a gostek grający płka Landę baaaardzo mi przypominał swoim zachowaniem prof. płka Łukaszuka 🙂